Wizyta w Polskim Radiu

W czwartek, 17 grudnia 2015, grupa uczniów polskiej szkoły odwiedziła rozgłośnię polskiego radia 910 AM w Pomonie. Rozmowa z uczniami o Jasełkach wystawianych w szkole była transmitowana na żywo.  Przyjemnie było uslyszeć głosy kolegów i koleżanek na antenie radiowej. Może kiedyś, ktoś z nich zostanie dziennikarzem radiowym?

Medal Komisji Edukacji Narodowej

W niedzielę 13 grudnia w polskim konsulacie w Nowym Yorku odbyło się spotkanie opłatkowe nauczycieli polonijnych. Zasłużeni nauczyciele zostali odznaczeni Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Medal KEN jest najwyzszym nauczycielem resortowym dla nauczyciela.

Cieszymy się bardzo i gratulujemy pani Danucie Swiatek otrzymania Medalu KEN.

 

“Cała Polonia czyta dzieciom czyli tatusiowie czytają w Mahwah”

W Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika w Mahwah, NJ, tatusiowie z wielką chęcią sięgnęli po wiersze Juliana Tuwima, by poczytać je dzieciom w ramach akcji „Cała Polonia czyta dzieciom”.

Dopingował ich również fakt, że z wydrukowanym wierszem „Ptasie radio” przyjechał Marcin Filipowski z Polskiego Radia 910 AM WRKL w Pomonie, NY.

Gdy Patrycjusz Cholody czytał wiersz „Rzepka”, dzieci ustawiły się w szeregu i razem z tatą Wojtkiem Dojką, usiłowały wyciągnąć rzepkę z doniczki. Michałowi Bednarzowi podczas czytania wiersza „Dwa Michały” towarzyszło dwóch chłopców, którzy tańcowali jak książkowe Michały.

Piotr Madej rozśmieszył dzieci roztargnionym panem Hilarym z wiersza „Okulary”. Wojtek Dojka po przeczytaniu „Ptasich plotek” wywołał dyskusje na temat plotkowania. Zdrowe czy niezdrowe? Ostateczny wniosek, może plotkowanie jest i  zabawne ale zdecydowanie skłócające ludzi. Marcin Filipowski miał wsparcie w czytaniu ze strony uczennicy Mayi, która doskonale znała „Ptasie radio”, dzięki swojej mamie, która czytuje ten wiersz córce do poduszki.

Czytanie tatusiów było tak inspirujące dla innych rodziców, że w trakcie akcji „Cała Polonia czyta dzieciom”, jedna z polskich matek, zadzwoniła do domu po amerykańskiego męża, który natychmiast zdecydował się przyjechać do szkoły.  Robert Quinn za przeczytanie „Warszawy” został nagrodzony gromkimi brawami.

Czytaniu wierszy towarzyszyły konkursy z nagrodami książkowymi, koszulkami i torbami, których sponsorem jest biuro mecenasa Sławomira Platty.

Ale nie tylko rodzice byli inspiracją dla rodziców. Dwie uczennice klasy 3, Nelle Madej i Maya Zghan, same nauczyły się w czasie przerwy czytać „Abecadło” i w klasie prosiły, by przeczytać wiersz wszystkim dzieciom.

Danuta Świątek

Wystarczy być zainteresowanym rodzicem

Warsztaty dla rodziców z Magdą Occhicone, terapeutą i psychologiem, w Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika w Mahwah, NJ, cieszyły się dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego, bo wychowanie nastolatka to duże wyzwanie. Na prośbę rodziców, Magda Occhicone poprowadzi również warsztaty dla nastolatków w tamtejszej szkole. Rodzice ponownie będą mieli okazję uczestniczyć w warsztatach, tym razem w Polskiej Szkole w Clifton, NJ, 14 listopada od godz. 10.15 do 11.15. Terapeutka będzie też gościem w programie Polskiego Radia 910 AM WRKL w czwartek, 19 listopada, od godziny 13.00 do 14.00.

Z Magdą Occhicone, na temat wyzwań w wychowaniu nastolatków, rozmawia Danuta Świątek. 

Współczesny nastolatek ma sporo wyzwań. Po pierwsze nie wysypia się, bo zaczyna zajęcia w szkole bardzo wcześnie, około 7.30. Czy nie za wcześnie? Badania mówią, że mózg nastolatka między 7.00 a 8.00 jeszcze potrzebuje snu?

Problem leży w ilości snu, której potrzebuje młody człowiek, aby prawidłowo się rozwijać i funkcjonować. O ile w przypadku młodszych dzieci,  wystarczy ustawić ich rytm dnia w taki sposób, aby mogły wcześniej położyć się spać, w przypadku tych starszych, a zwłaszcza nastoletnich, sprawa nie jest już taka prosta. Trudno oczekiwać, że gimnazjalista powędruje do łóżka po wieczorynce. Z pokolenia na pokolenie młodzież udaje się na spoczynek coraz później i nie dosypia z powodu wcześnie rozpoczynających się zajęć szkolnych. Zdaniem ekspertów od snu, rozwiązaniem tego problemu, byłoby przesunięcie lekcji na późniejszą godzinę. Dowodem na to są badania ekspertki, Mary Carskadon z Uniwerystetu w Providence, które wskazują na to, że nastolatki potrzebują dziewięciu (a nie jak dotąd sądzono ośmiu) godzin snu, aby móc w ciągu dnia w pełni skupić się na lekcjach. Tymczasem śpią zaledwie 5 godzin, jak wynika z doświadczeń naukowców i zdarza się, że zamiast uczestniczyć w zajęciach, ucinają sobie na nich drzemki. Jak wiadomo, brak snu źle wpływa na cały organizm, co oznacza, że niewyspane dziecko jest również marudne, przybite, rozdrażnione i zestresowane. Niedobory nocnego wypoczynku odbijają się również na układzie metabolicznym. Dowiedziono, że insulina u nastolatków, które spały jedynie po 4 godziny przez 6 nocy z rzędu, spada do poziomu charakterystycznego dla wczesnego stadium cukrzycy.

Drugim poważnym wyzwaniem jest Internet. Nastolatek śpi z telefonem, na którym ustawicznie sprawdza swoje konto na Instagramie lub Facebooku. Czy rodzic powinien limitować czas dziecka w sieci? Na jakich zasadach?

Wiele dzieci zamiast uczyć się lub spędzać wolny czas na świeżym powietrzu, woli grać na komputerze lub czatować na stronach internetowych. Rodzice załamują ręce i często czują się bezradni nie wiedząc co z tym fantem zrobić. Apeluję więc do rodziców, elektronika to przywilej i to rodzic ustala zasady korzystania z tego przywileju! W zależności od wieku dziecka i jego charakteru, zasady te będą się różnić. Natomiast jedna z dobrych zasad, którą rodzice mogą wprowadzić, jest ograniczanie czasowe komputera przez ustawianie w nim odpowiednich funkcji. Na przykład w Windows 7 ma tzw. funkcję Kontroli Rodzicielskiej co pozwala ona na ograniczenia czasu dostępu do komputera przez dziecko. Na początku trzeba skonfigurować Kontrolę Rodzicielską i albo ograniczyć dostęp do poszczególnych programów lub zwyczajnie system się wyłącza i dziecko nie ma w ogóle dostępu do sieci po określonej godzinie. Podobnie jest z telewizją i telefonami komórkowymi. Pamiętajmy że to my płacimy rachunki i ustalamy zasady, a nie odwrotnie.

Dzisiejszy nastolatek buduje nowe znajomości w sieci. Jego rówieśnicy kreują się na innych ludzi niż są w rzeczywistości. Jak nauczyć nastolatka rozpoznawać co jest prawdziwe, a co jest fałszywe w sieci?

Najlepiej abyśmy odkrywali internet razem z dziećmi, aby od nas uczyli się o sieci. Spróbujmy razem znaleźć strony, które mogą zainteresować pociechy. Trzeba również nauczyć dzieci podstawowych zasad bezpieczeństwa w internecie, podkreślając, że nie można ufać osobom poznanym w sieci, ani też wierzyć we wszystko co o sobie mówią. Rozmawiajmy z dziećmi o ryzyku umawiania się z osobami poznanymi w sieci. Dzieci muszą mieć świadomość, że mogą spotykać się z nieznajomymi wyłącznie po uzyskanej zgodzie rodziców i zawsze w towarzystwie dorosłych lub przyjaciół. Ustalmy z nimi, żeby nigdy nie podawały przypadkowym osobom swojego imienia, nazwiska, adresu i numeru telefonu. Bądźmy także wyrozumiali dla swojego nastolatka. Często zdarza się, że dzieci przypadkowo znajdują się na stronach adresowanych do dorosłych. Bywa, że w obawie przed karą, boją się do tego przyznać. Ważne jest, żeby dzieci ufały nam i mówiły o tego typu sytuacjach, by wiedziały, że zawsze mogą się do nas zwrócić. Ważne jest abyśmy poznali sposoby korzystania z internetu przez nastolatków. Przyjrzyjmy się, jak korzystają z internetu, jakie strony lubią oglądać i jak zachowują się w sieci. Starajmy się poznać znajomych, z którymi dziecko koresponduje za pośrednictwem internetu.

Ważne jest także ustalenie zasad korzystania z internetu oraz sposoby postępowania w razie nietypowych sytuacji. Pamiętajmy także, że pozytywne strony internetu przeważają nad jego negatywnymi stronami.

Hejt w Internecie staje się coraz poważniejszym problemem. Co robić jeśli nasze nastoletnie dziecko pada ofiarą hejtu?

Przede wszystkim porozmawiajmy jak możemy rozpoznać, że dzieje się coś złego z naszym dzieckiem. Młodzi ludzie zawsze jakoś sygnalizują, że w ich życiu dzieje się coś złego, rzecz w tym byśmy my, dorośli, potrafili te sygnały rozpoznać.

Zwykle zaczynają się zachowywać inaczej niż normalnie, stają się smutniejsi, często się zamyślają albo przeciwnie, robią się drażliwi, łatwo wpadają w gniew, opuszczają się w nauce. Tracą apetyt lub nadmiernie się objadają. Mają kłopoty ze snem, skarżą się na bóle brzucha lub głowy. Gdy już zyskamy pewność, że dziecko padło ofiarą hejtu, dowiedzmy się np. jak zablokować nieprzychylne wpisy, jak je zgłosić do administratora strony. Warto też zebrać dowody i skopiować zapisy ataków na komunikatorach, portalach, czatach, zachować maile wraz z adresem nadawcy, datą i godziną wysłania. To się przyda, jeśli zdecydujemy się na kroki prawne.

Czy hejtowanie zawsze pozostawia ślad w psychice?

To naturalne, że młodzi ludzie sprzeczają się, kłócą, wchodzą w konflikty. Jednak w realnym życiu rzadko zdarza się, by używali tak bardzo wulgarnych, upokarzających argumentów, jak te, którymi obrzucają się w świecie wirtualnym. Sprzyja temu poczucie anonimowości i, co za tym idzie, przekonanie o bezkarności.

Wirtualna agresja słowna może mieć znacznie poważniejsze psychiczne konsekwencje dla osoby ośmieszanej, od tej “w realu”. Co innego, gdy dziewczyna zerwie z chłopakiem, mówiąc mu, że jest do niczego, a co innego, gdy informuje w sieci, że się nie sprawdził i jest beznadziejny. Pod takim wpisem pojawiają się kolejne. Dla młodego człowieka to wielki dramat, czuje się nie tylko odrzucony przez dziewczynę, ale i skompromitowany w swoim środowisku.

Hejtowanie w opinii ekspertów prawie zawsze pozostawia ślad w psychice tych, którzy się z tym stykają. Zarówno bezpośrednio, bo ich poczucie własnej wartości może być poważnie nadwerężone, jak i pośrednio tych, którzy jedynie obserwują. Nagromadzenie negatywnych komentarzy i brak reakcji w obronie obrażanego znieczulają i zwiększają poziom akceptacji dla obraźliwych, wulgarnych treści. W takim sytuacjach warto jest skorzystać z pomocy specjalisty i zapewnić dziecku wsparcie.

Nastolatek, oglądający telewizję, jest bombardowany reklamami, które rozbudzają jego potrzeby materialne. Jak pomóc nastolatkowi, by zachował zdrowy rozsądek?

Jeśli chcemy, by dziecko prezentowało podobną do nas postawę w kwestii pieniędzy, warto od początku mu przekazywać, że są one ważne, ale nie mogą wartościować ludzi. Należy uczyć dziecko od najmłodszego, że nie zawsze może mieć wszystko, że pewne rzeczy da się zrobić samemu, a od stanu finansów nie zależy nasz dobry nastrój. Dobrze jest pokazywać, że świat jest różnorodny, żyją w nim ludzie, którzy mają mniej pieniędzy. Warto zachęcać dzieci do wrzucenia monety ulicznemu grajkowi czy oddawania niepotrzebnych rzeczy ludziom w potrzebie.

Starsze dzieci powinny też mieć okazję do “zarabiania” pieniędzy aby lepiej zrozumieć ich wartość i jak trudno na nie jest zapracować. Okazją do takich zarobków może być wysprzątanie garażu lub piwnicy, obcinanie trawników lub odśnieżanie drogi sąsiadom. Jeśli dzieci na coś zapracują, to będą to później bardziej doceniać i będą o tą rzecz dbały (pamiętając ile je to kosztowało wysiłku).

Nastolatek potrzebuje pomocy jak radzić sobie ze stresem w szkole i w kontaktach z rówieśnikami. Proszę o kilka praktycznych przykładów.

Jednym z podstawowych obszarów, w których młodzież przeżywa sytuacje trudne jest niewątpliwie szkoła. Trudności szkolne są najczęściej doświadczanym stresem w okresie dorastania obok problemów osobistych i rodzinnych oraz trudności w relacjach rówieśniczych. Największa część problemów szkolnych dotyczy kwestii związanych z nauką (egzaminy, klasówki, oceny), specyficznymi trudnościami w uczeniu się, a także z brakiem motywacji i zdolności do nauki.

Źródłem stresu są także relacje z rówieśnikami, które mogą dotyczyć np. niezdrowej rywalizacji, wyśmiewania uczniów zdolnych, upokarzania w obecności kolegów. Coraz częściej dają o sobie znać różnice społeczne. Jako rodzic słuchajmy uważnie swojego dziecka i monitorujmy, czy nie podejmuje zbyt wielu zobowiązań. Rozwijajmy swoją umiejętność zdrowego radzenia sobie ze stresem i bądźmy wzorcem dla dzieci. Zachęcajmy, aby z nami odpoczywały czy korzystały z okazji, by się zrelaksować. Należy także pomagać dziecku utrzymać dobrą kondycję fizyczną. Uprawianie sportu, wysiłek na świeżym powietrzu, turystyka, weekendowe wypady za miasto są bezcenne. Niwelują napięcia i przeciążenia psychiczne.

Aby pomóc dzieciom radzić sobie ze stresem trzeba też dopilnować, aby dziecko miało wystarczającą ilość snu. Sen przywraca równowagę umysłową i czujność. Jeżeli dzieci nie mają wystarczającej ilości snu, nie dają sobie rady z wymaganiami, jakie są im stawiane. Przesadnie się zamartwiają, popadają w stan frustracji i zachowują się agresywnie. Ważne jest także wzmocnienie u dziecka poczucia własnej wartości. Służą temu pochwały i nasze zachowanie w stosunku do dzieci. Dziecko musi wynieść z tych sytuacji wiarę we własne siły oraz przekonanie, że potrafi sobie dać radę z różnymi wyzwaniami. Czasami różne sytuacje w życiu przerastają nawet dorosłych, warto wtedy skorzystać z pomocy psychologa, który może być cennym źródłem rad na to jak radzić sobie ze stresem.

Jaki jest dekalog rodzica nastolatka?

1.    Wyrażaj swoją miłość – słowem, gestem, uwagą, uśmiechem.

2.    Interesuj się tym, co się dzieje w życiu nastolatka. Buduj relację pełną ciepła, bliskości i autentyczności.

3.    Chwal i zachęcaj do podejmowania samodzielnych decyzji. Szanuj niezależność.

4.    Zachęcaj do rozwijania zainteresowań i wspieraj poszukiwanie własnego “ja”.

5.    Ucz, czym jest dobro, a czym zło. Obudź wrażliwość na potrzeby czy krzywdę innych.

6.    Wychowuj, unikając etykiet. Jeśli nastolatek robi coś niedbale, zwróć mu na to uwagę, ale nie wyzywaj go od leni.

7.    Ucz, czym są zasady. Ustanawiaj granice i podejmuj decyzje z konsekwencją.

8.    Staraj się rozumieć dziecko, popatrz na świat jego oczami. Daj nastolatkowi prawo do popełniania błędów i przepraszaj za swoje złe decyzje lub słowa.

9.    Stwórz dom, w którym nastolatek będzie czuć się dobrze i bezpiecznie. Kontroluj swój temperament, szanuj usposobienie dziecka i jego prywatność.

10.  Pamiętajmy że wszystko z czasem przemija. Także bunt nastolatka.

Jak połączyć dyscyplinę z przyzwoleniem na robienie błędów u nastolatka?

Młodzież często przekracza granice, aby sprawdzić reakcję swoich rodziców. Ważne jest, aby ustanowić jasne zasady i mieć wpływ na łamanie tych zasad. Przykładem dla łamania ciszy nocnej może być weekendowy areszt domowy. Dostaniesz mniejszy opór, jeśli zaangażujesz swoje dzieci w ustanawianiu własnych konsekwencji. Można stworzyć listę reguł domu, lub wpisać do umowy zachowania, które dzieci zobowiążą się przestrzegać. Lista ta powinna znajdować się w miejscu dobrze widocznym, np. lodówce lub innym centralnym miejscu w domu.

Jako rodzice powinniśmy być stanowczy, ale i konsekwentni. Nastolatki to świetni negocjatorzy. Są mistrzami w wykorzystywaniu rodzicielskiej słabości. Gdy raz złagodzisz im karę, będą spodziewać się tego za każdym razem. Bycie konsekwentnym dla nastolatków oznacza również, że oboje rodziców musi być po tej samej stronie.

Jednak nie zapominajmy o byciu sprawiedliwym i wyrozumiałym. Zmiana koloru włosów to co innego niż palenie papierosów. Ważne, by być dobrym wzorcem dla swojego dziecka. Usiądźmy i porozmawiajmy z nimi o konsekwencjach lekkomyślności. Jednak pamiętajmy, że bez względu na to, jak dobrze przygotujmy swoje dzieci, one będą wciąż popełniać błędy. Ważne, aby pokazać im, jak mogą uczyć się na tych błędach. Bycie zaangażowanym jest najlepszym sposobem w zapobieganiu złego zachowania. Nie trzeba szpiegować nastolatków. Wystarczy być zainteresowanym rodzicem. Oznacza to również oglądanie wszelkich znaków ostrzegawczych, że nastolatek jest w tarapatach, np. kłopoty w szkole, problemy z chłopakiem, dziewczyną, zmiana w zachowaniu.

Zachęcajmy dzieci do otwarcia się o swoich problemach przez tworzenie środowiska uczciwości i szacunku. Niech wiedzą, że mogą porozmawiać z nami o wszystkim. Nawet na wrażliwe tematy, takie jak seks czy narkotyki nie powinny być poza granicami. Niech nasze nastolatki wiedzą, że zawsze będą kochane i wspierane, bez względu na to, co zrobią.

Wszystko z czasem przemija, tak mówią psycholodzy. Kiedy zatem ‘ustatkuje się” nasz nastolatek? Gdy pójdzie do college’u?

Mózg nastolatka funkcjonuje inaczej niż u dziecka, ale jeszcze nie tak, jak mózg dorosłego. Wbrew temu, w co do niedawna powszechnie wierzono, mózg człowieka kończy się rozwijać dopiero w wieku około 20 lat. Ostatnia rozwija się kora przedczołowa, która odpowiada za najwyższe funkcje umysłowe, takie jak kojarzenie faktów, ocenianie ryzyka, myślenie abstrakcyjne, świadomość cudzych uczuć oraz, co najważniejsze, koordynację pracy innych rejonów mózgu. Wiadomo zatem, że nasz rozsądek jest uzależniony od rozwoju kory przedczołowej.

Dlatego właśnie naukowcy twierdzą, że opóźnienie w jej rozwoju wpływa na specyficzne i nieracjonalne zachowania młodych ludzi. Jest to przyczyną podejmowania decyzji nieadekwatnych do rzeczywistego stanu rzeczy i słabego przewidywania konsekwencji podejmowanych działań. Trudno zatem zarzucać nastolatkom podejmowanie nierozsądnych decyzji, bo to nie ich wina. Nie umieją też się wczuć się w emocje innych osób i odczuwać empatii. To również spowodowane jest słabo rozwiniętą korą przedczołową.

Młodzi ludzie mają też prawo do naśladowania innych i ulegania wpływom. Okazuje się bowiem, że rejony odbierające sygnały społeczne są połączone z obszarami odpowiadającymi za planowanie działań. Badacze z University of Nottingham, z zespołu prof. Tomáša Pausa, odkryli, że u młodych ludzi te części mózgu słabo ze sobą współpracują, a połączeń między nimi jest mniej niż u dorosłych, więc nastolatkowie mogą ulegać wpływom rówieśników.

Udowodniono również, że mózgi dziewczynek dojrzewają szybciej niż chłopców. Zostało to zarejestrowane za pomocą badań EEG. Dorośli mogą więc tylko zaakceptować ten stan rzeczy i wykazać się wyrozumiałością. Nierozsądne decyzje, brak konsekwencji w myśleniu, uleganie wpływom otoczenia, agresja, bunt i inne negatywne emocje są spowodowane kolejnością zmian, zachodzących w mózgu młodego człowieka.

Dziękuję za rozmowę.

Danuta Świątek

Polonijny Dzień Dwujęzyczności w Mahwah

Nagranie radiowe z Polonijnego Dnia Dwujęzyczności w Mahwah i innych ośrodkach:

http://www.polskieradio.com/news_det.aspx?id=101919&kat=83

Relacja filmowa z Dnia Dwujezycznosci w Mahwah:

http://www.dobrapolskaszkola.com/2015/11/19/dzien-dwujezycznosci-w-mahwah-nj-relacja-filmowa/

Film z opowiesciami pana Majcherczyka o podrozach:

https://www.youtube.com/watch?v=7OHgdl75djU

“Mahwah celebruje polskość w New Jersey”

Mahwah w New Jersey to zaledwie 26-tysięczne, spokojne miasto, ale tryskające energią wśród Polaków, którzy bardzo chętnie pomogli w zorganizowaniu Polonijnego Dnia Dwujęzyczności w Polskiej Szkole im. Mikołaja Kopernika przy Kościele Niepokalanego Serca Maryi. Wolontariusze, w różnym wieku, garnęli się do aktywnego świętowania. „Chciałam razem ze wszystkimi Polakami w okolicy celebrować naszą polskość” – mówi wolontariuszka Katarzyna Michalak. „ Chciałam, żeby moja córka, 11-letnia Nicole, skorzystała z atrakcji, przygotowanych na ten wyjątkowy dzień, w który również i ja mam swój wkład. Nicole poszła za moim przykładem i też była wolontariuszką”- dodała. Oto właśnie chodziło w Polonijnym Dniu Dwujęzyczności, żeby wspólnie działać i świętować.

Atrakcji w Mahwah było wiele, bo Dzień Dwujęzyczności zaczął się już o 10.00 i trwał do godziny 17.00. Uczestnicy programu mieli nie tylko przyjemność ze swoich występów i prezentacji, ale również szansę usłyszenia opinii innych i dzięki temu własnego rozwoju. Uczniowie ze Szkoły im. Marii Konopnickiej w Yonkers, NY, pokazali się w przedstawieniu „Bitwa pod Grunwaldem”. „Wielki potencjał w nich drzemie” – komentowała  występ uczniów Izabella Laskowska, prezes Polskiego Instytutu Teatralnego w Nowym Jorku, która pilnie śledziła młode talenty i później z nimi dzieliła się swoimi uwagami. „Powinni popracować nad obecnym przedstawieniem i odważyć się na wyjazdy do innych szkół, by pokazać co potrafią” – zachęcała Laskowska. Laura Pomykała, studentka na Rutgers University, zdobyła serca słuchaczy, śpiewając piosenki po polski i angielsku. Laura wiąże swoją przyszłość z aktorstwem, podkreślając, że jest dumna ze swojego polskiego pochodzenia.  Z dumą też patrzyła na Laurę jej była nauczycielka, Aneta Pieróg-Sudoł z Clifton, NJ. „Już w szkolnym wypracowaniu, wiele lat temu, Laura pisała, że zostanie aktorką” – wspomina Aneta. „Dziewczyna podąża za marzeniem i bardzo jej kibicuję” – dodaje.

Inni młode artystki, jak 14-letnie bliźniaczki Camilla i Isabella Wnek recytowały „Pawła i Gawła”. 11-letnia Paula Szczepara śpiewała piosenki, budząc w słuchaczach nadzieję, że wyrośnie z niej kolejna polska artystka. Ale niestety wszyscy dowiedzieli się, że Paula zamierza zostać w przyszłości… stewardessą.   14-letnia Marysia Chrobak i jej młodsze koleżanki Aleksandra i Natalia wystąpiły z utworami granymi na skrzypcach i piosenkami. Wybuchy radości u dzieci towarzyszły marionetkowemu przedstawieniu „O królewiczu Wiesławie i mądrej Adeli”, (autorstwa Elizy Sarnackiej-Mahoney) przygotowanemu przez uczniów Szkoły im. Mikołaja Kopernika. Program artystyczny w Mahwah świadczy, że talentów wśród polonijnych dzieci i młodzieży nie brakuje.

Talentem ortograficznym mogli się natomiast pochwalić dorośli, którzy siedli do dyktanda, przygotowanego przez prof. Mariana Bugajskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

„Zainteresowanie dyktandem było bardzo duże, bo aż 29 osób dorosłych brało w nim udział, a nawet czworo uczniów też spróbowało swoich sił” – mówi Katarzyna Kowal, odpowiedzialna za przeprowadzenie dyktanda. Najlepszą z ortografii okazała się Jolanta Chorąży, nauczycielka ze Szkoły im. Mikołaja Kopernika w Mahwah.

„Zanim przystąpiłam do dyktanda przypomniałam sobie wszystkie zasady pisowni, zaglądając na portal mojej szkoły podstawowej w Polsce. Przydało się” – mówi Chorąży. Drugie miejsce zajęła Ewa Tabak z Yonkers i trzecie Anna Kertyczak z Fundacji Edukacja dla Demokracji, która specjalnie przyleciała z Polski na Polonijny Dzień Dwujęzyczności. Fundacja jest współorganizatorem razem z Fundacją Dobra Polska Szkoła  tego nowego święta w polonijnym kalendarzu. A uczestnicy Polonijnego Dnia Dwujęzyczności mogli też wysłuchać prezentacji Kertyczak o sposobach na dwujęzyczność u dzieci. Kertyczak jest dwujęzczyną osobą, posługuje się ukraińskim i polskim, a zatem wniosła wiele pomysłów z własnego doświadczenia.

Wielbiciele boksu mieli uciechę, bo pojawiła się Agata Maciejewski, uprawiająca mieszane sztuki walki. Niektórzy uczniowie pamiętają ją jeszcze jako nauczycielkę w Szkole Mikołaja Kopernika, która 4 lata temu zajęła się sportem. Razem z panią Agatką, dzieci robiły pompki, żeby poprawić swoją kondycję fizyczną i boksowały się.

– Jak zostać odkrywcą? – pytał dzieci Jerzy Majcherczyk z Polonijnego Klubu Podróżnika, który opowiadał o polskich dokonaniach  w Peru i Ameryce Południowej. Jak zwykle ten podróżnik tryskał energią i dowcipem. Posiał bakcyla odkrywcy wśród słuchaczy i rozdawał drobne upominki. Wszyscy byli z nim zgodni, że polscy odkrywcy na świecie są za mało znani i doceniani, a zatem  trzeba to zmienić. Zmiana zaczyna się od uświadomienia polonijnych dzieci i ich rodziców i to się stało w Mahwah.

Odkrywcami poszuli się też dorośli, gdy zobaczyli na wielkim ekranie elektroniczne atlasy mózgu człowieka, opracowane przez prof. Wiesława Nowińskiego, który obecnie mieszka w Warszawie. Naukowiec odpowiadał na pytania, zadawane na żywo. Uczestnicy Polonijnego Dnia Dwujęzyczności zasypali profesora pytaniami, który powiedział m. in., żeby zapobiec starzeniu się mózgu trzeba kochać ludzi.

Trzeba też kochać to, co się je, bo tym można poprawić sobie humor. A na brak humoru nie mogli narzekać goście w Mahwah. Rodzina Rynkevec, która wywodzi się z Wilna, przygotowała  pyszne kluski z mięsem i miodowy kopiec. Syrena Deli z Linden, NJ, serwowała specjały polskiej kuchni. Była też sponsorem lunchu dla każdego dziecka. Każdy mógł spróbować pierogów Bożeny Guściory, która prowadziła warsztaty z lepienia pierogów. „Jedna dziewczynka to nawet ulepiła siedem pierogów i zabrała je do domu, żeby ugotować. Cieszyła się z lepienia, bo nigdy tego nie robiła z mamą” – powiedziała Guściora.

Właśnie, dzieci cieszyły się z rzeczy, które nie robią lub nie mogą robić w domu. „Zajęcia plastyczne, które odbywały się przez cały dzień, pozwoliły dzieciom na pełną kreatywność i ekspresję, ponieważ miały dostęp do wielkich formatów papieru i farb. Rodzice podkreślali, że dla dzieci to był raj, gdyż w domu nie mogą tego robić ze względu na bałagan, jaki po sobie zostawiają” – powiedziała Aneta Pieróg-Sudoł, artystka, która prowadziła zajęcia i prezentowała swoje fotografie z Polski.

Dodatkową atrakcją dla dzieci było spotkanie z harcerkami i zuchami z hrabstwa Rockland, które śpiewały harcerskie piosenki i opowiadały o swojej działalności wśród polonijnej społeczności. A dla dorosłych sporo emocji dostarczył konkurs językowy z nagrodami ksiązkowymi i CD, przeprowadzony przez dyrektor Szkoły Mikołaja Kopernika, Teresę Osadnik.

Relację z Mahwah zamyka wypowiedź Anny Grinieko, matki czworga dzieci – „Przyszłam trochę spóźniona i maiałam zostać godzinkę, ale było tak ciekawie, że zostaliśmy na ponad trzy godzinki”.

Do zobaczenia za rok na Polonijnym Dniu Dwujęzyczności w Mahwah!

 

 

Danuta Świątek

Zdjęcia: Aneta Pieróg-Sudoł, Kaz Pienkawa